„Chcemy, aby greckie pieczarki białe były dostępne za granicą, ale najpierw musimy objąć rynek krajowy”.

Produkcja pieczarek białych w Grecji nie istniała aż do dwóch lat temu, kiedy to na początku 2024 roku firma Kechagia Mushrooms podjęła decyzję o otwarciu pierwszego zakładu produkcyjnego w Pedino w Kilkis. „Nasze zakłady produkcyjne znajdują się w Pedino w Kilkis i są w pełni zintegrowane. W zasadzie posiadamy dwie fabryki pieczarek białych i dwie fabryki boczniaków. W jednej produkujemy podłoże, a w drugiej zajmujemy się produkcją i pakowaniem produktu końcowego. W ten sposób utrzymujemy 100% kontrolę jakości wszystkich naszych produktów” – mówi Tasos Kechagias, przedstawiciel nowego pokolenia właścicieli firmy.


„Nasza produkcja boczniaka sięga 120–130 ton miesięcznie, a pieczarki białej – 160 ton. W drugim roku produkcji pieczarki białej poprawiliśmy zarówno jakość, jak i metody pracy, ale wciąż wierzymy, że jest wiele do nauczenia. Szkolimy naszą siłę roboczą, a jednocześnie inwestujemy w edukację własną, zatrudniając specjalistów ds. produkcji z Włoch, Polski i Holandii, którzy przekazują nam swoją wiedzę” – wyjaśnia pan Kechagias.

Jeśli chodzi o marketing pieczarek białych, grecki przedsiębiorca wyraża zadowolenie: „Nasz produkt jest już na półkach greckich supermarketów. Dobra reputacja, którą nasza firma zbudowała przez 36 lat działalności, bardzo nam pomaga, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że konkurujemy z tak potężną potęgą jak Polska. Nasi klienci ufają naszej pieczarce białej, która jest również najbardziej poszukiwanym produktem na rynku greckim we wszystkich swoich segmentach”.

„Oczywiście dążymy do zwiększenia produkcji i docelowo sprzedaży za granicą, ale na razie naszym priorytetem jest zaspokojenie potrzeb rynku krajowego. Przede wszystkim chcemy wyróżniać się w tym, co robimy, dlatego naszym jedynym konkurentem jesteśmy my sami”.

Na koniec, odnosząc się do obecnych trendów rynkowych, pan Kechagias zauważa, że ​​nadejście zimy oznacza większe skupienie się na produkcji pieczarek pakowanych. Na poziomie konsumenckim zauważa, że ​​ludzie zaczynają bardziej doceniać wartość dużych filetów z boczniaka, które, choć droższe, generują mniej odpadów podczas gotowania. Zwraca również uwagę na rosnące koszty wszystkich czynników produkcji. „Niemniej jednak starannie filtrujemy te wzrosty, zanim włączymy je do produktu końcowego. Staramy się minimalizować wahania cen naszych produktów przez cały rok” – podsumowuje grecki przedsiębiorca.

Więcej informacji:
Tasos Kechagias
Grzyby Kechagia
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.